[ Fajny Board ] Forum Quake2

Quake 2 umarł
Teraz jest 21 paź 2019, o 20:57

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2005, o 03:51 
Mlodziezowy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 cze 2002, o 15:07
Posty: 263
Lokalizacja: Gda
Karma: 8
wg mnie bylo spoczkens :D
a wlasnie, ci co grali i czasami wpadaja na klawego borda - chcialbym znac wasza opinie czy kompy dzialaly chujowo czy ski2 w bit... bo bylem za bardzo zapruty zeby to skumac :D

_________________
tam jestem:
www.facebook.com/sumastylimati
www.instagram.com/sumastylimati


Góra
 Zobacz profil Offline  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2005, o 11:42 
Kozak
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 lis 2002, o 20:35
Posty: 1567
Lokalizacja: Chicago
Karma: 54
kompy do q2 chyba idealne, bynajmniej mi sie b dobrze gralo, biurka tylko male :D no i rtzeba bylo kartonem przedzielac jak kots obok siebie gral ale odnosnie samych kompowo to vvvvvvvvvvv gaz!

_________________
Laa-la-la E-oo-e-oo


Góra
 Zobacz profil Offline  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2005, o 12:55 
Kozak
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 cze 2002, o 12:16
Posty: 2175
Lokalizacja: Warszawa
Karma: 140
Okej, opowiem wam jak to było z mojego povu:

O godzinie 9 wyruszyłem w kierunku Warszawy, by pozałatwiać papiery związane z pracą (USA). Gdy wszystko złożyłem, zadzwonił Ripper i klikał do mnie, że już czeka na przedmieściu krakowskim or sth.
Odrazu poznałem jego samochód i ten jego kiwający sie baniak na bicie :)
Przywitalismy sie, zapuscilismy muze i ruszylismy w stronę Olsztyna po Gogan. Jedziemy sobie fajnie, hjakies sto czterdziesci przy bicie, gdy nagle radio zaczęło się 'ciąć'. Przed nami był jakiś samochód dostawczy z rejestracją 'AK', który zachuja nie chciał nas przepuścić. Dwieście metrów dalej, stały suki. Gdyby nie ten gruby ziomal z ak, wyjebali by nas. Gdy tylko oddalilismy sie od panow z "Drogówki", radio grało normalnie.
Ripper: - Tej, patrz, radio z anty suką :)
Jestesmy jakies 230 km od Gdańska, dzwoni Onimusha i pyta się ile mamy km do Gda. Odpowiedziałem mu, że około 230. -No to niedługo będziecie.
Po pięciu minutach dzwoni do Rippera i pyta się czy jea mięsidło w piątek.

Po dwudziestu minutach dzwoni N3o i zapytuje o droge etc.
- Co?? Około 200 km? Onimusha mówił mi, że jesteście 30 km od Gdańska i poszedł dla was obiad gotować =]
Z Goganką ( :* ) ugadaliśmy się w McShicie. Przyszła do nas z pęczkiem płyt am-BIT-nych. No i wyruszyliśmy w kierunku Trójmiasta.
Podczas podróży nic się nie działo, za wyjątkiem fajnych miejscowości: AMERYKA, DAJKI czy też fajowej ulicy Piekło.
Dojechalismy do Gda, Ripper na czilu odpiął pasy i mieliśmy się wbijać do Oniego. Suki nas zatrzymały na terenie gdzie predkosc byla 50 a Ripper zwalniał do 105. Przekroczył prędkość o 105%, czyli automatycznie oczko punktów karnych, nie zapięty pas i 500 zl mandatu, czy nie?
Ripper pokazał skilla, wykręcił się sianem i argumentami studenckimi. Nie piszę ile dostał, bo czy to ma znaczenie? Dojechalismy pod blok Onimushy, gdzie nas przywitał wraz z Neem. Zjedliśmy wyjebaną obiado kolacje i wychodzimy przed blog. Ripper włącza kamerę w telefonie, podbiega do baby z psem i mówi: - A to jest Gdański pies :D
Wyruszyliśmy do caffe gdzie był Kwitaz z Matim. Chwilę poklikaliśmy i wybiliśmy nad morze. Na miejscu spotkaliśmy Buliego i Stigmatę. Pocykaliśmy fot i wybiliśmy na dworzec po Hanana. Oni chciał nas wkręcić na jakąś imprezę na "Kwadrat". - Idziemy na kwadrat, czy na prostokąt?
Pojechalismy na dwa samochody. Pod imprezownia czekalismy na dojazd Hanana i Buliego. Nie bylo ich dluzszy czas, tak wiec Gogan i Neo przystapili do dzialania. Niestety caly samochod byl w tym gownie, to praktycznie kazdy mial fajna bekule. Okazalo sie ze do Prostokąta nas nie wpuszcza, wiec jedziemy na Stare Miasto.
Na parkingu, Onimusha założył szczękę i pokazywał fajne wymachy nogami. Chciałem by mi pokazał kilka kików, a on:
-Nie nie bede Cię bić. Tej GĄGĄ weź się nastaw to Ci wyjade z obrotu, czy nie?
Pochodziliśmy trochę po starym mieście, gdzie cyknelismy kilka wyjebanych fot, np. N3o w powietrzu klikający nogami :)
Dołączył do nas Hanan i nakręcił nas na Melmac'a, jakiś pab studencki. Na miejscu okazało się, że wjazd z 10 zł, a Hanan miał tam kontakty, więc weszliśmy do środka. Piwko jedno, drugie i wracamy do domu na kimę.

Następnego dnia wybralismy sie po Scooby'ego na dworzec. Na dworcu pojawił się Ibo, który przyszedł po Lighta i Rosoła.
W stronę powrotną Scooby wydawał się zdezorientowany slangiem ONIego, który kierował ripperowi w która ma jechac:
eR- Gdzie mam tutaj jechac?
ONI- Skręć w lewo czy skręć w prawo?
eR- A teraz ?
ONI- Jedź prosto czy do tyłu?
Wszamalismy male co nie co u Oniego i ruszyliśmy instalować się do kafe.
Była godzina dwunasta kiedy zaopatrzyłem się w procenty. Wszystko było fajnie, ludzi się zaczęło złazić i o 15 zaczął się turniej. Tak jak napisał Scooby, każdy grał, palił pił etc. Największą złapałem bekułę, gdy Neo klikał sobie duele. "Jes kurwa jebne czy sie powieszę?". Około trzeciej miałem mega laga (ah te magiczne papierosy rossa) i poszedłem w kimę do samochodu. Gdy się obudziłem Scoobiego trzeba bylo odwiezc na dworzec, co uczynilismy. Po drodze dowiedzialem sie ze wygral turniej i ze zajalem piate miejsce (wtf?). Wracam do caffe. Syf jak cholera. Drzwi wyjebane, w srodku jakimś bełtem jebie. Wchodzę patrzę Ibo megaspruty, podloga sie lepi, wodka na srodku a Ross i Light łapią brechawę. Poklikałem troche tp z poznaniakami i Neem. Udałem się do klopa i patrze, Jol sobie na nim spi. No jo ty jo, okazalo sie ze szybko odpadl przy pecie rossa :) Klikamy dalej, patrze na Ibo, a ten przysypiał na dzięcioła. Piec minut pozniej, nie wiem jak on to zrobił ale pierdolnął jakoś fikoła do przodu, gdy się zorientowałem zobaczyłem tylko jego nogi w locie :) Oczywiscie Ross siedzi dalej i się śmieje. Godzina dziesiąta, Light dostał zwisa. Kimnął z otwartymi oczami. Ross włączył w słuchawkach bit na maxa i założył mu na głowę. Zero reakcji. Dorzuciliśmy kilka rzeczy, takich jak okulary słoneczne, zupki, łyżki etc, cykelismy fotę i mielismy bekułę.
Około godziny dwunastej nie miałem już sił by się śmiać. Gągą tradycyjnie jak to w kafe przeleciała po podłodze mopem, rozpiliśmy wódkę zrobiliśmy cze ol i pojechaliśmy do domu.

I to by było na tyle...
Pozdro dla wszystkich, którzy odważyli się przyjechać do Gdańska.

eR: Kojarzysz który to był koleś?
ja: Który?
eR: No ten co miał twarz jak dwukropek-o (:o)

gągą: ej patrz, wyjebane jeziorko
er: ta idziemy pływać?
gągą: nie bo nie umiem
er: faktycznie, kozy nie umieją pływać

_________________
Console: d2 Irc: alt+z lover


Góra
 Zobacz profil Offline  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2005, o 13:31 
dzionsla cien

Dołączył(a): 5 maja 2003, o 10:11
Posty: 4122
Lokalizacja: Gliwice
Karma: 118
haha nice


Góra
 Zobacz profil Offline  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2005, o 15:32 
Kozak

Dołączył(a): 21 cze 2002, o 20:33
Posty: 1030
Lokalizacja: Gdańsk
Karma: 19
dody + z relacje :)


Góra
 Zobacz profil Offline  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2005, o 20:25 
Cichociemny

Dołączył(a): 12 sie 2004, o 23:30
Posty: 86
Lokalizacja: Gda
Karma: 1
CZE OL CZY DE OL <------- hahah zrobilem was w chuja (C) Scooby : D


mati (19:27)
neło
mati (19:27)
pierdolniesz opisik czy nie!?

TAG !
Ciesz sie synu i CHILLLLLL : ]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]
Cały zjazd był mega sponsio, grubi ludzie, mega klimat.
Zaczelo sie od tego, ze dzwoni do mnie marek i mowi ze szaleje w kuchni bo za 30min wpadają ziomy czyli eR Dodi i Gogan zwana Kozą aka GĄGĄ, dzwonie do dodiasza a okazuje sie ze mają jeszcze w pizde drogi do gda.
Wybralem sie do oniego jakies 3 i zaczał sie duel z miesidłem schabowym i warzywami.
Marek trzaskał mięcho, ja miazdzyłem pomidory i ogóry. Zrobilismy w koncu szame akurat jak przyjechaly ziomy, kazdy zjadł po kotlecie i cze ol.
Wpadlismy na moment do kwicjana i matejki w cafe a pozniej zaszlismy do sklepu po płyny akloholowe.
Najpierw pojechalismy do jakiegos akademika potem nad morze. Wpadł Buli ze STIGMATĄ. Kupiłem sobie z Doddym cygaro, Ripper zwariował tez kupił. Zrobilismy pare głupkowatych min do fot i pojechalismy po grubego zioma zwanego Hananem.
Teraz kurwa nie pamietam jak było czy pojechalismy wpierw do kwadratu czy do melmaka, niewazne. Spaliłem sie z Gogan, a Dodi wraz z Onim zajebali sie oparami. Pamietam ze Dodiasz opowiadał jakis kawał o bułce i chlebku i mieli sobie wrzucac nawzajem rymując. Koniec kawału był taki : Bułka Bułka ty chuju. Wyłem ze smiechu jak stara prostytuta.
Potem gdzies jechalismy furą i leciał kawałek Carla Coxa - Twisted, wszyscy sie bujali w samochozdie jak skoksowane drzechy w białych rekawicach firmy bajer. Obudzilem sie w melmalku pijąc piwo. Dostałem pokal od Hanana tylko jakis penis bez respektu mi go kurwa zbił :/
Urwał mi sie film i obudzilem sie rano o 11. Dzwonie do Oniego i cos bełkocze na kacu czy nie zapomnieli pojechac po Scooba, okazało sie ze tak i ze wpierdalaja wczorajsze kotleciory. Jakas godzine pozniej eR z Onim wpadli do mnie pod klatke furą bo chcialem zabrac kompa do cafe.
Schodze elegancko na doł ze sprzeciorem a Rippa mi mowi ze jakas typiara stała za nimi samochodem i zaczeła trukac bo chciala wjechac na ich miejsce ! eR ustąpił pani,ja nie. Oznajmiłem ziomom ze ta typiara to moja przyjebana na morde sąsiadka co ma szajbe z karmieniem kotów ktore potem biegają mi nocami i pierdolą sie po osiedlu a ja spac nie moge. Mysle sobie kurwa pierdolne jej zaraz. Riper zawrócił furą a ja krzyknełęm pare nimiłych słow zwanych bluzgami do tej starej kobiety ktora mnie tak wkórwia.
Teraz jak mnie widzi na osiedlu to spierdala na chawire bo powiedzialem ze ją rozjebie razem z tymi jebaymi kocurami. Pojechalismy do cafe ja sie zainstalowałem, przywitałem sie z ziomami i odrazu na start zostałem przywitany ziołem od Rozza i Lajta. Zaczeła sie bekuła na zjezdzie.
Grałem, paliłem gadałem jakies głupoty które nagrywał oni a inni mieli beke. Pamietam ze męczyłem typa zwanego Żabą i darłem pizde na cafe : Żaba dibi DAAAAAAABAAAAAA.
Jarałem praktycznie caly dzien i noc, na koniec jeszcze Hanan mnie dojebal bo kupił 30 browarów a my to mielismy wszystko wypic. Jakos o 4 w nocy dodi padł i sie zainstalował obok automatu do coli. Jol zwany Jolaos, Jolanta, Jolka, Bobson, Bobek czy kurwa Bubi, sciągnoł 3 chmury z bata i padł na kiblu i cos pierdolil zeby go zostawic ze bedzie walił pawie.
Ibogine wypił pol litra bez popity, zasnoł na klawiaturce i co 15 min sie budził i cos bełkotał q2dm1 q2dm1 jes. Obudził sie na moment bo mu sie sikac zachciało a drzwi były zamkniete na klucz wiec nie mogl wyjsc a w kiblu lezał Jol, Krzysiu sie wkurwil wyjebał drzwi. Latj jakos o 7 zasnol na krzesle to zrobilismy z niego zioma jakiego mozna zobaczyc na stronce "dzień po imrezie" . W rekach mial opakowania od gorących kubkow i jakies plastikowe lyzki, na oczach gogle Ripa, kaptur na głowie i słuchawy odpalone na całą pizde z chamska muzą.
Rozz wył jak pierdolniety a ja mysle do teraz czemu on sie kurwa nie obudził ;)

I to by było na tyle, cze ol ! : *


Góra
 Zobacz profil Offline  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2005, o 20:37 
Cichociemny

Dołączył(a): 12 sie 2004, o 23:30
Posty: 86
Lokalizacja: Gda
Karma: 1
Zapomnialem dodac ze wybrałem sie z MATim do sklepu po jakies zakupy, ziom byl tak spalony ze przez 5min stał przy czekoladach i z nimi gadał.


Góra
 Zobacz profil Offline  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2005, o 21:09 
Kozak
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 13:47
Posty: 2925
Lokalizacja: 3m
Karma: 52
nie przejmuj sie ten sam problem mam z kotami : DDDDDDD

Jaranie bylo picie bylo :D co tu wiecej wymagac ;)

_________________
-,-


Góra
 Zobacz profil Offline  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 kwi 2005, o 21:54 
Cichociemny

Dołączył(a): 12 sie 2004, o 23:30
Posty: 86
Lokalizacja: Gda
Karma: 1
OPIS Z POVU ROZZA :

Ok. mój pov:
Godzina 6 rano trzeba wstac zeby zdązyć na pociąg. Wpadan po Lajta autem z ojcem podwóz na pociąg :D. Wyjazd! zeby nie było nudno w pociągu bo jednak te 4 h i 40 min to nie takie hop siup blanty zaczeły być palone w kiblu. Umówilismy sie z ibem ze po nas wpadnie jak przyjedziemy i zrobił to. Wbita do autobusa i wlot do cafe z ibasem :D. Przy wejsciu stał ziomiasty_joL i reszta grubych ziomów z gda których jeszcze nie znałem. Wypilismy piwko papieros spalony i na dół do cafe. Wchodze Scooby instaluje swoje rzeczy Mati lezy na stole i naprawia cos z kompem a ibo ze swoją taterką chodził i obsował ocb ogólnie. Wiec zainstalowałem sie na kompie (mysz podkładka itp). Wyszedłem ponownie na góre (dwór) patrze podbija auto i wysiada RIPPER I GOGAN zwariowałem! Przewitalismy sie cze ol i do cafe. Solenizant Grzesiek (Scooby Wszystkiego najlepszego :)) chciał jak najszybciej zacząć ale nie bardzo dało sie to zrobic, kazdy na fajke wychodził albo gdzies do sklepu. W ostatecznosci turniej skonczył sie chyba o 4 w nocy :D juz dokładnie nie pamietam. Ibo nie dysponował zbyt duzą ilością pieniedzy, wiec nastawil sie na conajmniej 2 miejsce zeby miec flote na alko. Dodi łoił wino za winem <szacunek synu ja bym umarł ;]> ale jak zassał buszka to miał recconecta w aucie rippera :D. Ziomiasty_joL chyba tam pare piwek trzasnął bo tez zalezało mu na grze, ALEEEEE potem jak ojebał blanta ze mną to poległ w kiblu, nic dziwnego skoro chłopak nie palił ze 3 lata pozdro jolek ;*. Czas leciał podobnie jak pisałem wyzej az nadszedł czas mojego 1 meczu z Lajtem ziomblem z poznania. Ogólnie grało sie fajnie ale nie nastawilem sie tam na granie tylko na grubą impreze. N3o jak krzyczał podczas grania to lezałem pod tym stołem z bekułki :D Kazdy z osob które tam były miało zajebiste flo. Sami spoko kolesie. Pozdro chłopaki:) Noc była cięęęzka :D nom stop jnt za jnt i piwa od Sqba. Nie ma sensu pisac o motywach typu lajt który spał z otwartymi oczami i knorami w łapie bo to juz kazdy pisał :D ale ogólnie rzecz biorąc ta akcja była own ;3. Całą noc miałem banana na twarzy taka atmosfera była. Nadszedł ranek mowie Gogan ojebiemy iba vódke bo juz go nie było :D Gogan: oG. ojebalismy. Pyknelismy jeszcze pare meczyków 2/2 3M vs ktos tam i Poznan vs Gdańsk. Czas powiedziec Cze ol. :( Ripper wstał z auta w którym spał z otw. drzwiami bo sie na tyle nie miescił :D Podrzucił nas na pociąg ( dzieki ziomek ;*** ). W pociągu ojebalismy z Lajtem ost. jnt'a i poszlismy spać :D nie mogłem jebańca dobudzić na miejscu :D ale dało rade. Wysiadlismy cos tam do jedzenia qpilismy i do domq :(. Kolejny dzien a ja nadal mam delikatną faze po tym wszystkim. Bak znaków interpunkcyjnych spowodowany jest brakiem chęci nawet na takie cos. : D Dzieki za tak doqrwiste spotkanie i pozdro Panowie. ;*


Góra
 Zobacz profil Offline  
 
 Tytuł: Re: Turniej 1v1 w Gdańsku (dawny Gladiator)
PostNapisane: 2 lut 2010, o 01:03 
Kozak
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 cze 2002, o 12:16
Posty: 2175
Lokalizacja: Warszawa
Karma: 140
OMG :D Co do mojej relacji.. Nie sądziłem, że jeszcze coś takiego mam na dysku : DDDD
Filmiki skąd Gogan ma pseudo Gągą, Ibo wahadłowiec jak zasypia i gdański pies (c) Rippera
Jakość z dupy (2005r.) ale idzie coś zobaczyć :) Reszta raczej nie dla publiki.
http://www.speedyshare.com/files/20703466/de.zip

btw. kiedy kolejny zlot? :D

_________________
Console: d2 Irc: alt+z lover


Góra
 Zobacz profil Offline  
 
 Tytuł: Re: Turniej 1v1 w Gdańsku (dawny Gladiator)
PostNapisane: 6 lut 2010, o 19:23 
Kozak
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lis 2006, o 15:50
Posty: 1603
Lokalizacja: 3city
Karma: 56
wez bo myslalem ze gladiatora znow otworzyli ... slonik


Góra
 Zobacz profil Offline  
 
 Tytuł: Re: Turniej 1v1 w Gdańsku (dawny Gladiator)
PostNapisane: 7 lut 2010, o 03:10 
Mroczny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2008, o 21:15
Posty: 464
Lokalizacja: Pruszcz Gd (PRG)
Karma: 27
lol :D


Góra
 Zobacz profil Offline  
 
 Tytuł: Re: Turniej 1v1 w Gdańsku (dawny Gladiator)
PostNapisane: 10 lut 2010, o 22:15 
Kozak
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 13:47
Posty: 2925
Lokalizacja: 3m
Karma: 52
hahahahaha :D owned filmiki :D

_________________
-,-


Góra
 Zobacz profil Offline  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
katalog stron controlwebs.pl i www.netcatalog.pl zaprasza